Wpadanie do wody.

Ćwiczący stoją na brzegu basenu w miejscu, gdzie woda sięga do pach. Stopy są ułożone równolegle, między kostkami mała szpara, palce nóg obejmują krawędź basenu. Ramiona wzniesione do góry, spojrzenie skierowane do przodu, wyprostowane ciało raptownym ruchem zgina się w pasie, tak jednak by punkt ciężkości nie przesunął się do tylu, ale żeby -ciało ramionami do przodu zwaliło się do wody. Najczęściej uczniowie nie zginają się w pasie, tylko opuszczają w dół ramiona i tak stojąc utrzymują się na brzegu basenu. Albo też zginają się w pasie, ale tak, że punkt ciężkości przenoszą do tyłu. W ten sposób ciało pozostaje w równowadze i w ogóle nie wpada do wody. Inny błąd pochodzi stąd, że ćwiczący zgina kolana i wpada do wody nogami do przodu. Błędem jest także, jeśli ćwiczący zadziera głowę do góry. Wówczas wpada do wody na brzuch. Najlepszym sposobem poprawiania błędów jest bezbłędny pokaz, po którym uczniowie jeden po drugim, pojedynczo, powtarzają ćwiczenie. W tym czasie instruktor zwraca uwagę na każdy zauważony błąd, poprawiając ćwiczącego krótko: "ramiona w górę, głowę schylić, wyprostować kolana, ręce w dół" itd.